Czytasz wypowiedzi znalezione dla frazy: stare książeczki mieszkaniowe





Temat: Jak sie oddzielic od spoldzielni?
jaki71 napisał:

> Generalnie czlonkowie w przypadku upadlosci spoldzielni odpowiadaja do
> wysokosci wkladu czlonkowskiego (przewaznie nie przekracza on 1000pln).

To dobry news. A nie wiesz jaki jest wtedy z majątkiem spółdzielni pozostającym
przy spółdzielni tzn. nie sprzedanym członkom?

> Caly dowcip polega na tym ze spoldzielnia liczy tak zwanych czlonkow
> oczekujacych, czyli tych ze starymi ksiazeczkami mieszkaniowymi bez szansy na
> mieszkanie. U nas jest troche ponad 1000 oczekujacych i niecale 700
> mieszkajacych. Na kazda setke przypada jeden przedstawiciel czyli maja
przewage 10 do 7. A przedstawicielami tych oczekujach sa citki, paciotki i
pracownicy spoldzielni np. kasjer. Zero szans czegos przeglosowac. A i
zapomnialem dodac ze przedstawiciele przglosowali sobie przedluzenie kadencji z
4 do 6 lat. Prezesi i RN to nie sa ludzie i glupi skoro to wszystko
wykombinowali to i zabezpieczyc sie potrafia.

To nie zazdroszczę! Ale też nie mam wiedzy żeby Ci coś mądrego podpowiedzieć,
bo oddzielenie się w takiej sytuacji jest chyba niemożliwe. Mozesz jeszcze
popatrzyć co macie w statucie napisane o podejmowaniu uchwał przez Walne i
zgłszanie, ale to początek drogi. Może skontakuj się z prawnikami zajmującymi
sie prawem spółdzielnym. Słyszałam o kancelarii Bagińska i Czarnecki. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jak sie oddzielic od spoldzielni?
patkol napisała:

> Temat również mnie ciekawi - po pierwsze gdzie jest forum o spółdzielcach i
> spółdzielczości. Uczciwie powiem że nie udało mi się chyba na takie trafić.
> Bardzo prosiłabym o wskazanie.
>
> JEsli chodzi o wydzielanie i walke z nieuczciwym zarządem to jest to naprawdę
> trudna rzecz. Nam udało się odwołać stary zarząd i RN, zrobiliśmy generalny
> przegląd sytuacji spółdzielni i... 'trupy zaczęły wypadać z szafy'. Bardzo
> gęsto.
>
> Nie wiem jak bardzo 'aferalna' jest spółdzielnia do której należysz, ale
> nagłaśnianie w prasie i mediach ma 2 końce. Jesli sa długi i jakieś grubsze
> przekręty to łatwo doprowadzić do upadku spółdzielni.
>
> Czy to dobre czy złe dla członków jeszcze nie wiem.

Generalnie czlonkowie w przypadku upadlosci spoldzielni odpowiadaja do
wysokosci wkladu czlonkowskiego (przewaznie nie przekracza on 1000pln). To
minus. Ale wtedy nie ma juz problemow z utwozeniem wspolnoty.

> W każym bądź razie
> rzeczywiście trudno manerwować spółdzielnią liczącą 1000 członków. A czy
macie
>
> jakiś przedstawicieli na Walne? Bo to jest droga oficjalna: zwołać walne
> odwołać zarząd i RN, powołać swoich i zacząć zarządzać. Jeśli masz bardziej
> szczegółowe pytania możesz napisać na patkol@gazeta.pl. Mogę Ci powiedzieć
jak
> to u nas było.

Caly dowcip polega na tym ze spoldzielnia liczy tak zwanych czlonkow
oczekujacych, czyli tych ze starymi ksiazeczkami mieszkaniowymi bez szansy na
mieszkanie. U nas jest troche ponad 1000 oczekujacych i niecale 700
mieszkajacych. Na kazda setke przypada jeden przedstawiciel czyli maja przewage
10 do 7. A przedstawicielami tych oczekujacyh sa citki, paciotki i pracownicy
spoldzielni np. kasjer. Zero szans czegos przeglosowac. A i zapomnialem dodac
ze przedstawiciele przglosowali sobie przedluzenie kadencji z 4 do 6 lat.
Prezesi i RN to nie sa ludzie i glupi skoro to wszystko wykombinowali to i
zabezpieczyc sie potrafia.

JAki
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku